Alias to nie to samo co osobny serwis
Alias domeny pokazuje tę samą zawartość pod drugim adresem. Przydaje się przy literówkach w nazwie i wariantach z myślnikiem, ale nie pozwala postawić drugiego, niezależnego serwisu. Domena dodatkowa dostaje własny katalog, własną konfigurację i własny certyfikat. Oferty często podają jedną liczbę dla obu przypadków, więc warto dopytać.
Co się psuje przy wielu serwisach na jednym koncie
- wspólna pula zasobów - jeden serwis pod obciążeniem spowalnia pozostałe
- wspólny użytkownik systemowy - włamanie do najsłabszego serwisu daje dostęp do wszystkich
- wspólny limit procesów PHP - atak na jeden panel logowania kładzie całą resztę
- wspólna reputacja adresu IP przy wysyłce poczty
- wspólny termin migracji - nie przeniesiesz jednego serwisu, nie ruszając reszty
Drugi punkt jest tym, który realnie kosztuje. Większość incydentów, do których nas wzywano przy kontach wielodomenowych, zaczynała się od zapomnianej, nieaktualizowanej instalacji na domenie testowej.
Kiedy rozdzielić
Jeżeli jeden z serwisów zarabia, a pozostałe są archiwalne albo testowe, rozdzielenie jest warte swojej ceny. Serwis produkcyjny dostaje własne środowisko i własną politykę kopii, reszta może zostać tam, gdzie jest. Przy VPS-ie rozdzielenie robi się kontenerami albo osobnymi użytkownikami i pulami PHP-FPM, bez kupowania drugiej maszyny.
Rzecz techniczna, o której warto pamiętać
Każda domena i poddomena potrzebuje własnego wpisu w certyfikacie. Przy kilkunastu domenach na jednym koncie warto z góry ustalić, czy dostawca odnawia certyfikaty automatycznie i co się dzieje, gdy jedna z domen przestanie wskazywać na serwer - w wielu konfiguracjach blokuje to odnowienie certyfikatu dla wszystkich pozostałych.