03 / obserwacja
Monitoring ma sens tylko wtedy, gdy po alercie ktoś reaguje. Sam wykres na ekranie nie uratował jeszcze żadnego serwera.
Pracujemy na Nagios i Icinga. Pomiar idzie całą dobę, z kilku punktów, i dotyczy nie tylko maszyny, ale też aplikacji: kodu odpowiedzi, obecności konkretnego elementu na stronie i działania kluczowej ścieżki, na przykład dodania produktu do koszyka.
Serwer, który odpowiada na ping przy zawieszonej bazie danych, jest dla wielu systemów monitorujących serwerem sprawnym. Dla klienta nie jest. Dlatego mierzymy to, co widzi użytkownik.
standardowo monitorowane punkty
co się dzieje po alercie
Sonda przekracza próg. Progi ustawiamy ostrzegawczo, z zapasem - alert o kończącym się miejscu ma przyjść przy osiemdziesięciu procentach, a nie przy stu.
Zgłoszenie trafia do dyżurnego administratora wiadomością SMS. Alerty powtarzalne i nieistotne wyciszamy, bo lista, której nikt nie czyta, jest gorsza niż brak listy.
Administrator sprawdza przyczynę i działa: zwolnienie miejsca, restart usługi, blokada źródła ruchu. Zdarzenie trafia do dziennika serwera.
Jeśli alert powtarza się co tydzień, problemem nie jest alert. W raporcie miesięcznym wskazujemy, co trzeba zmienić trwale.
kontakt
Opisz krótko środowisko: rodzaj serwera, co na nim działa i co Cię niepokoi. Odpowiadamy konkretnie, co przejmujemy i w jakim terminie.