W praktyce odtwarzanie kopii jest pierwszym momentem, w którym ktokolwiek sprawdza, czy kopia w ogóle działała. Zwykle dzieje się to w najgorszym możliwym dniu. Dlatego przy wyborze hostingu pytamy nie o to, czy backup jest, tylko o cztery konkretne parametry.
Ile danych możesz stracić
Kopia raz na dobę oznacza, że w najgorszym wypadku tracisz dane z prawie całego dnia. Dla strony firmowej, która zmienia się raz w miesiącu, to bez znaczenia. Dla sklepu, który w tym czasie przyjął sto zamówień, to realna strata pieniędzy i zaufania. Jeżeli sklep nie ma osobnej kopii bazy danych częściej niż raz dziennie, wiersz „backup” w ofercie jest po prostu za słaby.
Jak długo trzymana jest historia
Retencja jest ważniejsza niż częstotliwość. Jeżeli hosting trzyma tylko ostatnią kopię, a strona została zaszyfrowana albo podmieniona tydzień temu i nikt tego nie zauważył, to jedyna dostępna kopia zawiera już uszkodzone dane. Sensowne minimum to kilka dziennych i kilka tygodniowych punktów przywracania.
Gdzie kopia leży
Kopia na tym samym dysku co dane nie jest kopią zapasową, tylko drugą szansą przy przypadkowym skasowaniu pliku. Chroni przed błędem człowieka, nie chroni przed awarią macierzy, pożarem serwerowni ani przed zaszyfrowaniem całego systemu. Kopia musi leżeć poza serwerem, najlepiej w innej lokalizacji, i nie może być zapisywalna z poziomu tego serwera.
To ostatnie zdanie jest dziś najważniejsze. Atak szyfrujący idzie po wszystkich zasobach, do których serwer ma zapis - łącznie z podmontowanym zasobem na kopie.
Czy potrafisz odtworzyć dane sam
- Czy masz dostęp do kopii bez zgłoszenia do supportu?
- Ile trwa odtworzenie bazy o rozmiarze, jaki realnie masz?
- Czy kopia obejmuje bazę danych, pliki i konfigurację, czy tylko pliki?
- Czy kopia poczty jest osobna, czy jej nie ma wcale?
U klientów, których serwery utrzymujemy, kopie są elementem monitoringu na równi z dyskiem i pamięcią: alarm podnosi się nie tylko wtedy, gdy kopia się nie wykonała, ale też wtedy, gdy wykonała się podejrzanie szybko albo jest mniejsza niż poprzednia. Raz na kwartał wykonujemy próbne odtworzenie na osobnej maszynie, bo tylko to odróżnia kopię od pliku.